8 grudnia 2013

~3 rozdział

    Justin's POV

-To od kiedy możemy zacząć?- usiadłem na jej łóżku
-No nie wiem, zależy od kiedy chcesz, ja mam mnóstwo czasu.- uśmiechnęła się
-Możemy zacząć po obiedzie czy coś? Przyjechałaś tydzień przed rozpoczęciem semestru więc będzie łatwiej.
-Okej może być.
Skinąłem głową i wyszedłem z pokoju załatwić dla niej i mnie obiad do pokoju. Po jakiś 20 minutach wróciłem z jedzeniem
-Masz.- podałem jej talerz z obiadem
-Dziękuję.- uśmiechnęła się i wzięła ode mnie talerz
Zaczęliśmy jeść obiad, unikałem jej, nie lubię jak ktoś patrzy na mnie gdy jem. Chyba dobrze, że ona jako jedyna bez powiedzenia, że nie powinna to robić, nie robi tego. Nie chciałem sie z nią przyjaźnić czy coś, nie lubię kujonów, ale jeśli ona pomoże mi zaliczyć ten rok to będzie na prawdę zajebiście. Ciekawi mnie tylko czy ona kiedykolwiek miała jakieś przyjaciółki. Podobno kujony ich nie mają, ale ona jest serio seksowna. Boże co ja wygaduję. Justin skup się na jedzeniu.
-Skończyłaś jeść?- spojrzałem na nią
-Co? Ah tak... Skończyłam jeść.- powiedziała zakłopotana
Zabrałem od niej talerz i wyszedłem z pokoju, aby odnieść je do kuchni. Na korytarzu spotkałem się z bardzo niemiłymi spojrzeniami, a zwłaszcza dziewczyn. Każda chce być ze mną, a jakaś kujonka dzieli ze mną pokój w akademiku. Gdy dotarłem do kuchni minąłem się ze swoim ojcem, ale nie spojrzałem nawet na niego, bo nie chciałem aby wybuchła jakakolwiek kłótnia. Gdy wyszedłem z kuchni poszedłem do biblioteki po parę książek do nauki. Wróciłem do pokoju po 45 minutach, ciekawe czy Emily będzie zła.

    Emily's POV

Siedziałam w pokoju i czekałam na Justin'a. Dosyć długo go nie było, ale zbytnio się tym nie przejmowałam bo go nie lubię. Wydaje się być jakiś dziwny i widzę, że za mną również nie przepada. Wzięłam jakąś pierwszą lepszą książkę i położyłam się na łóżku. Zaczęłam ją czytać i po jakimś czasie zasnęłam, nawet nie wiem, w którym momencie.
-Emily wstawaj! Masz mi udzielić korków!- wydarł się Justin wchodząc do pokoju
Zerwałam się szybko z łóżka, nawet nie wiedziałam, że zasnęłam.
-Co!? Ah tak.. Przysnęło mi się.- odłożyłam książkę na półkę
-Chodź, usiądź obok mnie.- poklepał swoje miejsce na łóżku
Podeszłam do niego i usiadłam na jego łóżku. Tłumaczyłam mu wszystko po kolei i w miarę dokładnie, aby zrozumiał wszystko. Przygotowałam mu kilka ważnych broszurek, które mi się na pewno kiedykolwiek przydadzą. Byłam zaskoczona jego niewiedzą bo nie wiedział bardzo duzej ilości przydatnych rzeczy.
Skończyłam mu tłumaczyć historię więc wzięłam się za tłumaczenie matematyki. Ciekawa jestem czym on tym razem nie zaskoczy. Jednak z matmą poszło łatwiej, z matmy był nawet lepszy ode mnie i raczej go to ucieszyło. Przesiedzieliśmy ponad 3 godziny na nauce, a on chciał jeszcze i jeszcze.
-Justin jestem zmęczona, na prawdę. Zróbmy przerwę i dokończę Ci to jutro.- spojrzałam na niego
-Proszę Cię, dokończ tłumaczyć mi tą chemię i dam Ci spokój.- spojrzał błagalnym wzrokiem
Zgodziłam się na tylko 30 minut tłumaczenia chemii, ale to i tak przerodziło się w 2 godziny, zasnęłam na jego łóżku, nie wiem czy mu to przeszkadzało czy nie, bo on zasnął równie tak jak ja.

    Justin's POV

Obudziłem się dosyć późno, na moim ciele leżała Emily. Pocałowałem ja w policzek mając w nadziei, że się obudzi. Jednak się nie obudziła tylko przekręciła się tak, że leżała doszczętnie na mnie.
-Emily wstawaj.- mruknąłem do jej ucha
-Co? Gdzie ja jestem?- oparła się dłońmi na moim torsie
-Musiałaś tutaj zasnąć jak uczyłaś mnie chemii.- wzruszyłem ramionami
-Na to wychodzi.
Wstała z mojego ciała i poszła do swojej szafy, widocznie kujoneczka musi się wykąpać. Stwierdziłem, że to będzie dobra okazja, aby pogrzebać w jej rzeczach. Wzięła swoje ciuchy i wyszła z pokoju do łazienki. Odczekałem chwilę i zacząłem przeszukiwać jej szafę.

_________________________________________________________________________________
No to macie skarby 3 rozdział. Proszę o jakiekolwiek komentarze bo mam wrażenie, że nikt tego nie czyta
i chyba to jest prawda xx

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz