Justin's POV
Gdy wyszła z pokoju zacząłem przeszukiwać jej każdą szafę, nie wiedziałem, że ma tyle rzeczy i w ogóle wszystkiego. Miała pełno sukienek, krótkich spodenek czy książek. Kujonka z niezłym stylem, to się nie zdarza codziennie. Grzebałem w jej szafach ponad 30 minut, gdy stwierdziłem, że może zaraz przyjść, położyłem się na łóżku i wyciągnąłem telefon i udawałem, że w nim grzebię.
-Okej jestem.- spojrzała na mnie zamykając drzwi
-Mhmm długo Ciebie nie było.- odłożyłem telefon
-To aż takie dziwne?- położyła się na łóżku
-Nie znam osoby, która myłaby się dłużej niż ja i prawie mnie przebiłaś.- zaśmiałem się
-To było tylko 40 minut, koleś ja potrafię siedzieć ponad godzinę. -przykryła się kołdrą
-Nie wiesz z kim zadzierasz. -zaśmiałem się i poszedłem się wykąpać
Emily's POV
Leżałam na łóżku i czytałam książkę, nie sądziłam, że ten koleś będzie jakiś miły czy coś, ale jest milszy niż mi się wydawało. Odłożyłam książkę na półkę gdy wszedł do pokoju i odwróciłam się przodem do ściany, nawet nie zwracałam uwagi czy patrzy na mnie czy nie.
-Śpisz? -podszedł do mojego łóżka
-Co? Jeszcze nie...- powiedziała lekko zaspana
-To dobranoc, widzę, że jesteś zmęczona.- położyła się na swoim łóżku
Nic mu nie odpowiedziałam tylko po prostu zasnęłam ze stresem i nadzieją, że nic w nocy mi nie zrobi, bo w końcu dzielenie pokoju z chłopakiem wydaje mi się troszeczkę dziwne. Jednak całą noc przespałam w miarę spokojnie, nie interesuje mnie to czy on spał czy nie, ważne, że mnie nie dotknął czy coś, taką w sumie mam nadzieję, ale raczej mnie nie mógł dotknąć bo każdy mały ruch czy dotknięcie mnie powoduje, że się od razu budzę, ma szczęście, że mnie nie dotknął lub nie zaczął krzyczeć czegokolwiek.
Gdy się obudziłam nie było go w pokoju i to może nawet dobrze. Spojrzałam na zegarek i było po 12, zerwałam się na równie nogi i szybko ubrałam i uczesałam. Nie mam pojęcia gdzie tutaj jest jadalnia czy cokolwiek bo Justin mi nie pokazał, masakra jakaś. Do pokoju wszedł jakiś chłopak o czarnych oczach i tatuażami na rękach.
-Um.. Co Ty tu robisz?- spojrzał na mnie
-Dzielę pokój z Justin'em.- kończyłam czesać kitkę
-zaśmiał się- Serio? Justin dzieli z takim kimś jak Ty pokój? Dobra mniejsza, wiesz gdzie on jest?- oparł się o szafę
-Nie wiem, jak wstałam to już go tutaj nie było. Chyba jest porannym ptaszkiem.- spojrzałam na niego
-No siema stary!- Justin wszedł do pokoju i przywitał się z nim
Justin gadał trochę z tym kolesiem, a ja siedziałam na łóżku i grzebałam w telefonie, jak widać nie chciał abym poznała kogokolwiek w tym akademiku.
-Ach no tak! Nie znacie się jeszcze. Zayn to jest Emily, Emily to jest Zayn.- Justin podszedł z nim do mnie
-No hej Emily.- podał mi rękę i się uśmiechnął
-Cześć, miło mi Cię poznać.- rzuciłam lekki uśmiech
-Od jak dawna jesteś na uniwersytecie?- spojrzał na mnie- Nie widziałem Cie tutaj wcześniej.
-Ja jestem od wczoraj, Justin miał mnie oprowadzić wszędzie, ale nie zrobił tego do tej pory.
-Serio, Justin? To nie dobry wybór, ale cóż. Powodzenia, trzymajcie się.- wyszedł z pokoju
Justin's POV
Usiadłem obok niej na jej łóżku i spojrzałem na nią.
-Po co temu debilowi powiedziałaś, ze mam Ciebie oprowadzić?
-A co nie mogłam?- spojrzała zakłopotana na mnie
-Nie, nie o to mi chodzi, po prostu on plotkuje bardziej niż dziewczyna.
-No wiesz... Dziewczyny czasami gadają jak najęte.- bawiła się nerwowo palcami
-Ale no wiesz... On gada częściej niż dziewczyna.- usiadłem na swoim łóżku
Większość dnia spędziłem na siedzeniu na łózku i niechętnymi rozmowami z Emily, do tej pory nie oprowadziłem jej po akademiku czy coś, po prostu nigdy nie pokazałbym się z nią nigdzie. Ona jest kujonem ja raczej nie należę do takich osób. Chyba jej powiem aby znalazła sobie kogoś innego, ale to będzie trochę niemiłe w końcu dzielę z nią pokój. Może pogadam jeszcze z Zayn'em i to on ją oprowadzi, ale wątpie, chyba jutro ja to zrobię.
________________________________________________________________________________
Jak się podoba? Nie jest za ciekawy przyznaję, ale mam nadzieję, że chociaż trochę się podoba xx
Gdy wyszła z pokoju zacząłem przeszukiwać jej każdą szafę, nie wiedziałem, że ma tyle rzeczy i w ogóle wszystkiego. Miała pełno sukienek, krótkich spodenek czy książek. Kujonka z niezłym stylem, to się nie zdarza codziennie. Grzebałem w jej szafach ponad 30 minut, gdy stwierdziłem, że może zaraz przyjść, położyłem się na łóżku i wyciągnąłem telefon i udawałem, że w nim grzebię.
-Okej jestem.- spojrzała na mnie zamykając drzwi
-Mhmm długo Ciebie nie było.- odłożyłem telefon
-To aż takie dziwne?- położyła się na łóżku
-Nie znam osoby, która myłaby się dłużej niż ja i prawie mnie przebiłaś.- zaśmiałem się
-To było tylko 40 minut, koleś ja potrafię siedzieć ponad godzinę. -przykryła się kołdrą
-Nie wiesz z kim zadzierasz. -zaśmiałem się i poszedłem się wykąpać
Emily's POV
Leżałam na łóżku i czytałam książkę, nie sądziłam, że ten koleś będzie jakiś miły czy coś, ale jest milszy niż mi się wydawało. Odłożyłam książkę na półkę gdy wszedł do pokoju i odwróciłam się przodem do ściany, nawet nie zwracałam uwagi czy patrzy na mnie czy nie.
-Śpisz? -podszedł do mojego łóżka
-Co? Jeszcze nie...- powiedziała lekko zaspana
-To dobranoc, widzę, że jesteś zmęczona.- położyła się na swoim łóżku
Nic mu nie odpowiedziałam tylko po prostu zasnęłam ze stresem i nadzieją, że nic w nocy mi nie zrobi, bo w końcu dzielenie pokoju z chłopakiem wydaje mi się troszeczkę dziwne. Jednak całą noc przespałam w miarę spokojnie, nie interesuje mnie to czy on spał czy nie, ważne, że mnie nie dotknął czy coś, taką w sumie mam nadzieję, ale raczej mnie nie mógł dotknąć bo każdy mały ruch czy dotknięcie mnie powoduje, że się od razu budzę, ma szczęście, że mnie nie dotknął lub nie zaczął krzyczeć czegokolwiek.
Gdy się obudziłam nie było go w pokoju i to może nawet dobrze. Spojrzałam na zegarek i było po 12, zerwałam się na równie nogi i szybko ubrałam i uczesałam. Nie mam pojęcia gdzie tutaj jest jadalnia czy cokolwiek bo Justin mi nie pokazał, masakra jakaś. Do pokoju wszedł jakiś chłopak o czarnych oczach i tatuażami na rękach.
-Um.. Co Ty tu robisz?- spojrzał na mnie
-Dzielę pokój z Justin'em.- kończyłam czesać kitkę
-zaśmiał się- Serio? Justin dzieli z takim kimś jak Ty pokój? Dobra mniejsza, wiesz gdzie on jest?- oparł się o szafę
-Nie wiem, jak wstałam to już go tutaj nie było. Chyba jest porannym ptaszkiem.- spojrzałam na niego
-No siema stary!- Justin wszedł do pokoju i przywitał się z nim
Justin gadał trochę z tym kolesiem, a ja siedziałam na łóżku i grzebałam w telefonie, jak widać nie chciał abym poznała kogokolwiek w tym akademiku.
-Ach no tak! Nie znacie się jeszcze. Zayn to jest Emily, Emily to jest Zayn.- Justin podszedł z nim do mnie
-No hej Emily.- podał mi rękę i się uśmiechnął
-Cześć, miło mi Cię poznać.- rzuciłam lekki uśmiech
-Od jak dawna jesteś na uniwersytecie?- spojrzał na mnie- Nie widziałem Cie tutaj wcześniej.
-Ja jestem od wczoraj, Justin miał mnie oprowadzić wszędzie, ale nie zrobił tego do tej pory.
-Serio, Justin? To nie dobry wybór, ale cóż. Powodzenia, trzymajcie się.- wyszedł z pokoju
Justin's POV
Usiadłem obok niej na jej łóżku i spojrzałem na nią.
-Po co temu debilowi powiedziałaś, ze mam Ciebie oprowadzić?
-A co nie mogłam?- spojrzała zakłopotana na mnie
-Nie, nie o to mi chodzi, po prostu on plotkuje bardziej niż dziewczyna.
-No wiesz... Dziewczyny czasami gadają jak najęte.- bawiła się nerwowo palcami
-Ale no wiesz... On gada częściej niż dziewczyna.- usiadłem na swoim łóżku
Większość dnia spędziłem na siedzeniu na łózku i niechętnymi rozmowami z Emily, do tej pory nie oprowadziłem jej po akademiku czy coś, po prostu nigdy nie pokazałbym się z nią nigdzie. Ona jest kujonem ja raczej nie należę do takich osób. Chyba jej powiem aby znalazła sobie kogoś innego, ale to będzie trochę niemiłe w końcu dzielę z nią pokój. Może pogadam jeszcze z Zayn'em i to on ją oprowadzi, ale wątpie, chyba jutro ja to zrobię.
________________________________________________________________________________
Jak się podoba? Nie jest za ciekawy przyznaję, ale mam nadzieję, że chociaż trochę się podoba xx
czekam na następny rozdział ♥♥ powodzenia w dalszym pisaniu
OdpowiedzUsuń